Cze 242015
 

Wikipedia

Henryk Maculewicz

Kinga Maculewicz

 

Dramatyczne losy legendy Wisły. “Prawda, skończyłem jak dziad”

szop
05.01.2013 , aktualizacja: 05.01.2013 11:15
 
Copyright : Copyright
 

Stadion Wisły Kraków

Stadion Wisły Kraków (Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta)

PRZEGLĄD PRASY. Henryk Maculewicz, były piłkarz Wisły, przeżył dramat: był w stanie śmierci klinicznej, rozwiódł się z żoną, stracił majątek. Opowieść o tragicznych losach dawnej gwiazdy krakowskiego klubu.
 
Maculewicz to jedna z legend Wisły, w której rozegrał 193 mecze. Występował też w m.in. RC Lens i reprezentacji Polski (m.in. na mistrzostwach świata w Argentynie). Piłkarz krakowskiego klubu w trakcie kariery skończył dwie uczelnie pod Wawelem (dlatego nosił przydomek “Inżynier”), ale mimo to dziś handluje na targu i pobiera rentę.
 

Problemy Maculewicza zaczęły się w Afryce, gdzie potrąciła go ciężarówka żandarmerii. – To było w Gabonie. Pojechałem tam na kontrakt trenerski. Klub wynajął mi pokój w Novotelu, miałem zapewnione wszystko. Cel: utrzymanie CSB Batevall Libreville w pierwszej lidze. Udało się. Dzień przed moim wyjazdem poszliśmy całą drużyną do kawiarni, żeby świętować koniec sezonu. Podeszło do mnie dwóch mundurowych. Chcieli, żebym przestawił samochód. Pamiętam tyle, że wyszedłem na ulicę i… miałem trepanację czaszki – opowiada na łamach “Przeglądu Sportowego”.Trzy miesiące spędził w afrykańskim szpitalu, a po powrocie do Polski zaczęły się inne problemy: musiał rozwieść się z żoną, wkrótce stracił spory majątek. Dziś handluje na targu, pobiera rentę i wciąż się leczy. – To prawda, skończyłem jak dziad – przyznaje z uśmiechem na łamach gazety.Zdaniem lekarzy za rok Maculewicz wróci do pełnej sprawności. “Chciałby wznowić karierę trenerską albo chociaż być u kogoś doradcą. – Mam papiery trenerskie II klasy i jeśli ktoś zaoferuje mi pracę, podejmę ją. Czuję się coraz lepiej. Miałem pękniętą przeponę płucną. Ale już wróciłem do zdrowia – mówi na łamach “Przeglądu Sportowego”.

Zobacz więcej na temat:

 
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Twitter

Przepraszamy, komentarze są na razie zamknięte.

error: Content is protected !!