Cze 242015
 

Ze strony Ogrody wspomnien

Nekropole

Wacław Maculewicz

Waclaw-Maculewicz
Data urodzenia: 21.07.1893 Więcej na ten dzień Data śmierci: 00.00.1940 Kategorie: ofiara represji sowieckiego reżimu, uczestnik II wojny światowej Narodowość: polska Cmentarz: Katyń – Polski Cmentarz Wojenny Kpt. w st. sp. Wacław MACULEWICZ s. Józefa i Jadwigi z Anasińskich, ur. 21 VII 1893 w Wilnie. Obrońca Lwowa w 1919, żołnierz grupy operacyj- nej gen. Żeligowskiego. Absolwent SPPiech. w Warszawie (1922). Kpt. ze starsz. 1 VI 1921. Służył w baonach samochodowych. Od 1937 w st. sp. Odznaczony KW, medalami 10-lecia i „Polska Swemu Obrońcy”. Żonaty z Marią z Łę towskich, miał syna. CAW, AP 11892, 5640, Odrz. 31 I 1938; MiD WIH, Ł.W. 029/1 z IV 1940; AM 1697. Wg danych WRK ur. 24 VII 1895. Źródło informacji: radaopwim.gov.plŹródło: http://nekropole.info/pl/Waclaw-Maculewicz
© nekropole.info. W przypadku reprodukcji hiperłącze do źródła jest obowiązkowe.

 

W drodze do Polski tu zostaliśmy

 Piotr Lipiński 2007-04-16, ostatnia aktualizacja 2007-04-15 20:22:24.0 Dzieci, schylone wpół, delikatnie przecierały płyty nagrobne, pierwszy raz na cmentarzu szukając nazwiska swoich rodziców.
Te dzieci dziś mają prawie 80 lat. W sobotę w uzbeckim Guzar po ich twarzach spływały deszcz i łzy. Ich rodzice zmarli w armii Andersa tworzącej się w Uzbekistanie.Dzień wcześniej, w Taszkiencie, biskup Jerzy Maculewicz, administrator apostolski Watykanu, powiedział podczas mszy: – Dziękujemy za tych, którzy już nie są dziećmi, a kiedyś jako dzieci przechodzili przez tę ziemię uzbecką.

Sobotnie uroczystości na cmentarzu w uzbeckim Guzar
Uroczystości w Uzbekistanie były częścią obchodów Roku Władysława Andersa – dowódcy Polskich Sił Zbrojnych w Związku Radzieckim – które powstały po zawarciu tzw. układu Sikorski – Majski (30 lipca 1941 r. podpisali go w Londynie polski premier Władysław Sikorski i radziecki ambasador Iwan Majski). Dzięki ogłoszonej wtedy amnestii Polacy zwalniani z radzieckich łagrów mogli wstąpić do wojska. Jednym z ważnych ośrodków tworzącej się armii był Uzbekistan.Poświęcony w sobotę cmentarz w Guzar jest jednym z 11 polskich wojennych nekropolii w Uzbekistanie, w którym zmarło wówczas trzy tysiące Polaków. Żołnierzy i cywilów.- W drodze do armii Andersa spaliśmy w parku, śnieg na nas sypał – opowiada Jadwiga Truchanowicz, która przyszła na świat na Ukrainie, gdzie jej rodzice przed wojną mieli majątek. Jej ojciec, oficer, uniknął Katynia, ale został wywieziony na Sybir. Po amnestii ojciec Jadwigi Truchanowicz został przydzielony do dywizji Andersa tworzącej się w Taszkiencie. Zmarł na płuca.Maria Wylot wspomina wkroczenie radzieckich wojsk, kiedy jeszcze z rodziną mieszkała w Polsce, niedaleko Kielc. – Pewnego dnia nad ranem obudziło nas walenie do drzwi, do mieszkania wtargnęli żołnierze. Tatę postawili pod ścianą. Jeden z nich był bardzo ludzki, szepnął, że nie może powiedzieć, gdzie nas wywiozą, ale żebyśmy zabrali kosztowności i wszystko, co ciepłe. Potem saniami wieźli do stacji kolejowej. Tam zobaczyliśmy szerokie tory. Już wiedzieliśmy, że wywiozą nas do Rosji. Głód był niesamowity – opowiada. – Jedliśmy zmarzniętą cebulę.Dalej los rzucił ich do Uzbeskistanu. – Nie wiem, gdzie pochowano całą moją rodzinę. Zmarłych wrzucano do stodoły i posypywano wapnem – wspomina Maria Wylot. W Uzbekistanie straciła dziadków, rodziców i dwóch braci.

Obie wydostały się z armią Andersa ze Związku Radzieckiego, dzieciństwo spędziły w sierocińcu w Indiach. Potem Jadwiga Truchanowicz wróciła do Polski, a Maria Wylot wyjechała do Anglii. – Wtedy w Uzbekistanie mieszkałyśmy w lepiankach po dwie, trzy rodziny, a dziś przyjechałyśmy tu z innego świata i mieszkamy w hotelu – mówi pani Maria.

Andrzej Przewoźnik, przewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która zajmuje się odbudową wojennych polskich cmentarzy, zacytował napis z jednej z niewielu tablic, jakie zachowały się na polskich cmentarzach wojennych w Uzbekistanie: „W drodze do Polski zostaliśmy tutaj. Wy, którzy dojdziecie, powiedzcie ojczyźnie, że swój obowiązek do końca wypełniliśmy”.

Delegacja polska w podziękowaniu za pomoc Uzbekistanu w czasie wojny przywiozła leki i obuwie.


Piotr Lipiński
„Gazeta Wyborcza”, 16.04.2007
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Twitter
 Publikowane przez o 14 h 12 min

Przepraszamy, komentarze są na razie zamknięte.

error: Content is protected !!